Nareszcie zaczyna się zimno. I chociaż dla niektórych takie słowa to jakaś herezja, to bądźmy szczerzy - mamy prawie grudzień, czas najwyższy by sypło śniegiem! Nawet jeśli w tamtym roku śnieg widzieliśmy… w maju.

Większość z osób, które z takim entuzjazmem czekają na biały puch, to osoby aktywnie z niego korzystające - prym wiodą fani sportów takich jak snowboard i narty. Oczywiście Ci, którzy zamiast tego wolą łyżwy, albo nawet w ogóle omijają sporty zimowe łukiem szerokim, też często wyczekują pierwszych płatków. W końcu ośnieżone górskie szlaki, czy widok białego szczytu np. Śnieżki, to punkt obowiązkowy dla każdego zimowego wczasowicza, w tym przypadku korzystającego z pensjonatów lub pokoi w Karpaczu. 

I chociaż plany są, to co zrobić jak znowu pogoda spłata nam figla? Tutaj mamy kilka opcji - możemy skorzystać z zamienników, tak więc łyżwy zamienić na rolki lub skorzystać ze sztucznego lodowiska. Narciarze mogą, w zależności od zasobności portfela, albo wyskoczyć na tydzień w Alpy, albo.... skorzystać z nordic walking’u. Snowboarderzy mają lepszą sytuację, gdyż wybór longboardów, deskorolek i innych desek jest akurat bardzo szeroki.

Oczywiście są to wizje pesymistyczne. Patrząc na pogodę, nie będzie naiwnością obranie stanowiska optymisty - jeśli Wy też do nich należycie, sprawdźcie gdzie warto zaplanować taki biały wyjazd:

Podziel się
Udostępnij znajomym
Udostępnij